"
← mkc47
Utwory
"
bezsenność
jeszcze nie zasnę
księżyc w oczach dojrzewa
przegląda się jak w studni
kroplami wody czas odmierza
za oknem zamieć
śnieg taje za cieniem drzewa
myślę o szumnym liściu
słońcu na bezkresie nieb...
10
|
3
|
|
"
pamięci poetki
zabrała spiżowe słowa
ze sobą
stało się zwyczajniej
jak bez lampki nocnej
przeganiającej światłem
niesforne cienie
śmierć jak każda
starła trochę łez
z życzliwego uśmiechu
kawałkiem czarnej...
11
|
5
|
|
"
nad Biebrzą
w rozkołysanym tataraku
łódź wąska zamarła
mgła osiadła na wiosłach
z nocy srebro starła
słońce w meandrach nieba
jak ołów połyskliwe
bóbr z żeremia wyjrzał
łoś sapnął chrapliwie
łowi do z...
13
|
6
|
|
"
przestanę być
bez domiaru uczuć
zdobny w powagę cienia
będę na pewno cięższy
o kilka gramów myśli
które zatętnią bólem
czy było warto
przetoczyć się
jak drewnianym kołem
poza koleiny wytyczone zgiełkiem...
13
|
3
|
|
"
"
"
"
"
winni się tłumaczą
gdy cię wreszcie okiełznam
odejdę jak zdobywca
zaświntuszę na pożegnanie
figlarne graffiti
na poręczy nieprawego łoża
w krótkich spodenkach
z kieszenią na notesik
napnę opalone bicepsy
na do...
17
|
3
|
|
"
"
"
"
"
"
"
"
"
"