pamięci poetki
•
zabrała spiżowe słowa
ze sobą
stało się zwyczajniej
jak bez lampki nocnej
przeganiającej światłem
niesforne cienie
śmierć jak każda
starła trochę łez
z życzliwego uśmiechu
kawałkiem czarnej irchy
ze sobą
stało się zwyczajniej
jak bez lampki nocnej
przeganiającej światłem
niesforne cienie
śmierć jak każda
starła trochę łez
z życzliwego uśmiechu
kawałkiem czarnej irchy