"
mkc47
mkc47 14 lat temu Pamięć

popiół

przyprószyłem włosy zleżałym popiołem pokruszoną namiętnością wygasłego ogniska brodzę w pamięci rozkopanym ogrodem próbuję rozróżnić dobre i złe moje i twoje dawno przeżyte nasze
7 | 1 | |
"
mkc47
mkc47 14 lat temu

puzzle

w dwuwymiarowym świecie zamknięty w przestrzeni rozpoznawalnego dotyku schodzony bezkres nie mami odwagą zszarzałych emocji wrzucam kamień w środek posklejanych puzzli rozbite ponownie roz...
6 | 2 | |
"
mkc47
mkc47 14 lat temu

brzoza i cień

zgubiła brzoza liście spłynął jej cień rzeką spotkali się nieskrywaną żółcią w kielichu goryczy
4 | 3 | |
"
mkc47
mkc47 14 lat temu

rdzawy ślad

trawy przykryte zimnem szron składa kostkę rubika na rżyskach pól rdzawy ślad lis bezszelestnie w jesień umyka układam myśli do snu mgłą okrywam troski szkarłatne powiedz jak dojść do krętej d...
6 | 2 | |
"
mkc47
mkc47 14 lat temu O sobie

drzewa

nie śpią zimą pozbawione szelestu liści wydłużają swoje cienie trzymam ich zimne dłonie długo w noc
8 | 6 | |
"
mkc47
mkc47 14 lat temu O sobie

źródła

biegnę po kałużach wołam swoim imieniem zlizuję krople soli niepewny języka nazywam źródła ułudy mojej miłości podparty trójnogim krzesłem sięgam po cudze myśli
9 | 6 | |
"
mkc47
mkc47 14 lat temu

lapis lazuli

płaszczem z klonowych liści ogrzewam chłodny charakter poruszony drgnieniem wiatru rozkładam kartki babiego lata album letnich zachodów w okładkach z lapis lazuli
5 | 2 | |
"
mkc47
mkc47 14 lat temu

astry

podlewam astry wsiąka w ziemię nostalgia żal porzuconej kochanki radość narodzin złożona obietnica poprawy kwiaty są kolorowe czasami ciemnieją jak chmury przed kolejnym deszczem
12 | 6 | |
"
mkc47
mkc47 14 lat temu

dzień

sen nie trwa długo na mój widok dzień prycha wzgardliwie znów ten facet co wymyśla kryształowe słońca i świty w których przeglądają się czyjeś oczy
11 | 3 | |
"
mkc47
mkc47 14 lat temu O sobie

czas

rozszerzone źrenice wypełnione światłem tak mruga czas po stracie cennych minut cofa wskazówki jakby chciał przywrócić zarys całego serca przeciętego na pół zwykłym słowem
9 | 3 | |
"
mkc47
mkc47 14 lat temu

strach

zerwałem się nocą owinięty w tapicerkę fotela obserwowałem strach pełzając po ścianach był coraz bliżej jakby chciał poderżnąć mi gardło moją bezradnością
5 | 1 | |
"
mkc47
mkc47 14 lat temu O sobie

węgiel

ogrzałaś moje ciało tym węglem co wygasł pomalował twarz nocą nie poznaję teraz siebie tak jak swojego smutku
7 | 1 | |
"
mkc47
mkc47 14 lat temu O sobie

za sobą

płoty podpierają starą wieś pokornieją chaty we mgle mokre wierzby w poprzek drogi kłócą się z perspektywą rozpytuję ciszę o drogę wyją bezpańskie psy słyszę je jeszcze długo za sobą
8 | 9 | |
"
mkc47
mkc47 14 lat temu

dziewczyna

kolejny raz oddaje siebie bez krzyku mimochodem zapewniona o czysto ludzkiej miłości marzy jej się urodzić jeszcze raz nowego zbawcę
9 | 3 | |
"
mkc47
mkc47 14 lat temu

matka

matka mówi przyjedź podlejesz pelargonie wkleisz nowy dzień w okna uśmiech z laurek dzieci marzenia wypełniły naczynia rozlały się winem na stole powoli wsiąka smutek w obrus obszyty koronką...
10 | 7 | |
"
mkc47
mkc47 14 lat temu

samotność

nie jestem sam ustami wiatru zbieram liście prężę mięśnie w konarach drzew spijam rosę z pucharów wrzosów patrzę pod słońce spłonę za miliardy lat idąc pod rękę z ciszą wypełniony bytami nie...
7 | 1 | |
"
mkc47
mkc47 14 lat temu

do snu

zwijam wałek z nieba wypełniony gwiazdami polami koniczyny zamierającym odgłosem galopujących koni spokojem wysokich szczytów śpiącą niewinnością dziecka lawendą,cukinią,czekoladą gorącym łone...
8 | 3 | |
"
mkc47
mkc47 14 lat temu

jutowy worek

nie liczę już ścian zburzonych jednym kopniakiem z siłą wulkanu wylewam całą darowaną psychoanalizę na osi ja - serce nastaje spokój pusty jak jutowy worek marszczę na deszczu piegowaty od sł...
9 | 11 | |
"
mkc47
mkc47 14 lat temu

usta

dotykam palcami ust nie prowokują czerwienią szare jak dzień powszedni noszą ślady częstego używania przetoczyły kilogramy słów przegryzione stratą nabrzmiałe pożądaniem z pierwowzoru zachowały...
11 | 4 | |
"
mkc47
mkc47 14 lat temu

łza

mętna i delikatna tkwi w szczelinie oka godzi męskość nie nadaje się do gry w długotrwałą słabość zażenowana moją obecnością spływa zmarszczką skarcona powiewem wiatru wysycha szybko w tw...
10 | 5 | |
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie