źródła
biegnę po kałużach
wołam swoim imieniem
zlizuję krople soli
niepewny języka
nazywam źródła ułudy
mojej miłości
podparty trójnogim krzesłem
sięgam po cudze myśli
wołam swoim imieniem
zlizuję krople soli
niepewny języka
nazywam źródła ułudy
mojej miłości
podparty trójnogim krzesłem
sięgam po cudze myśli