winni się tłumaczą

gdy cię wreszcie okiełznam
odejdę jak zdobywca
zaświntuszę na pożegnanie
figlarne graffiti
na poręczy nieprawego łoża

w krótkich spodenkach
z kieszenią na notesik
napnę opalone bicepsy
na dowód modnych preferencji

na półce wybrakowanych towarów
zostawię paczkę fajek
i zapałkę bez siarczystego płomienia
w pudełku po miętusach
17
116 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 14 lat temu
Ciekawe... :))
ajw 14 lat temu
Tak bardzo zalazła Ci za skórę? Bardzo dobry wiersz. Działa!. Buziaki-przytulaki ( Ty wiesz do czego) ;)
mkc47 14 lat temu
wiem odp. na e lit...:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie