niewidomy
nie dostrzegam uśmiechu
znajomego gazeciarza
oczy jak brązowe korale
zawisły na pomarszczonej szyi czasu
posypały się rzęsy
płatkami słonecznika
polegam na mimice twarzy
jakbym już tylko tam
mógł znaleźć
coś bardziej znajomego
niż niezwykły dotyk matki
znajomego gazeciarza
oczy jak brązowe korale
zawisły na pomarszczonej szyi czasu
posypały się rzęsy
płatkami słonecznika
polegam na mimice twarzy
jakbym już tylko tam
mógł znaleźć
coś bardziej znajomego
niż niezwykły dotyk matki