niewidomy

O sobie
nie dostrzegam uśmiechu
znajomego gazeciarza
oczy jak brązowe korale
zawisły na pomarszczonej szyi czasu
posypały się rzęsy
płatkami słonecznika
polegam na mimice twarzy
jakbym już tylko tam
mógł znaleźć
coś bardziej znajomego
niż niezwykły dotyk matki
16
141 odsłon 6 komentarzy

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 14 lat temu
Mowa ciała sugestywniejsza od słów... Podoba mi się Twój wiersz, Krzysztofie...
wiosenka 14 lat temu
Ręce niewidomego,widzą więcej niż oczy widzącego,pozdrawiam
mkc47 14 lat temu
to miło mi Kari :))
ajw 14 lat temu
Jaki on Łysy?
ajw 14 lat temu
Wielu rzeczy czasem nie dostrzegamy wpatrując się wyłącznie w swoje cierpienie ..
JKZ007 14 lat temu
Taki dotyk podobno prawie nigdy nie jest zły:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie