Ptaki

Patriotyzm
Pod płachtą nocy groźnie
Przepojoną szkarłatem
Skrzydłami biją ptaki
Zlęknione, oszalałe.

Ptaki te karminowe,
Żółte, pąsowe, białe
Piór krople gęste leją
Na domy - ociemniałe.

Jak dziwne świece - ptaki
Z płonącymi skrzydłami
Piór zdradliwie błyszczących
Krwawią bujnie – strugami.

Jak iskierki zbłąkane -
Pióra pomarańczowe
Na nieżywych pałaców
Kamienne kapią – głowy.

Na kształt drobnych ogników
Piór lecą żółtych pęki,
Kiedy koniec się spełnia
Bez westchnienia lub jęku.


Jak delikatne pyły
Pióra siwe i szare
Znaczą tarcze stłuczone
Zatrzymanych zegarów.

W kolorze sadzy pióra
(To przestrzeni - żałoba)
Z kiru chusty składają
Na bezimiennych grobach.

Na śnieżnym alabastrze
Drobne piórko zielone
Delikatnym dotykiem
Powiewu – położone.

Ta zieloność wystarczy
Za wieńce z łez splecione,
Świece woskiem pachnące
I kwiaty niezłożone,

W kolegiatach zburzonych
Niewybrzmiałe wersety,
Organy uciszone,
Niespisane sonety,

Za smutny współdźwięk dzwonów,
Niespełnione życzenia
I krótką chwilę żalu
Po małym – nieistnieniu.
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie