Prowadź

Świat
Prowadź mnie ulico w piątek trzynastego
Od świętego Jana do Rocha świętego,
Od kaplicy Zofii do kaplicy Anny
W ten śnieżek srebrzysty zimowo poranny

Gdzie świętych obrazków w oknach jest tak wiele
Od ronda z pomnikiem do bramy z burdelem,
Od tej z alabastru – święconej figury
Do sklepu gdzie zawsze – kradzione są skóry

Od tego plakatu co krzyczy poczęciem
Aż do nekrologu – z zabitym dziewczęciem
Od ust uśmiechniętych i serduszek czterech
Po graffiti nowe – z wąsatym Hitlerem

Prowadź mnie ulico w ten lutowy dzionek
Choć nie miewasz kwiatów motyli biedronek
Zamiast śpiewu ptaków – przygarść miewasz szumu
I próżno u ciebie – jest szukać rozumu…
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie