Pokuta

Gdy się skoczyła władza i kasa
Pieczeń i whisky rum i kiełbasa
Makijażystka na zawołanie
Za podatników kasę – mieszkanie

Sług policyjnych nadmierna karność
I własna czasem także – bezkarność
Zarozumialstwo pycha i buta
Dla brata – stocznia, dla wujka – huta

Z brukiem życiowej prozy się zderzą
Gdy ich policzą oraz pomierzą
I się już wkrótce jasno okaże
Że stracą wille i apanaże

Że bez języka i wykształcenia
Kultury wiedzy oraz sumienia
Nie znajdą więcej uczciwej pracy
A stu tysięcy – nie ma na tacy

I kot karmiony dotąd łososiem
A zjadał naraz kawałków osiem
(Choć to obżarstwo bywa bezkarne)
Będzie przejść musiał – na suchą karmę…
1
17 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

brzoza12 10 miesięcy temu
Sucha karma to nieszczęście?
Nie miaucz kocie, gorzej będzie.
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie