Płatki

Patriotyzm
Umilkły werble gromów i perkusje grzmotów
Ucichł szklanych odłamków wielokrotny grzechot,
Spać już poszło zmęczone, zachrypnięte echo
I złowrogo spiczasty warkot samolotów.

Rubin w grafit powoli, miękko się przemienia,
Zasypia karmin, rudość, różowość i błękit,
Gasną iskier dziobatych i szponiastych pęki,
Po gruzach spacerują nikłe, blade cienie.

W tej ciszy zatroskanej, brzemiennej żałobą
Pośród ruin kościołów i dziecięcych grobów
Z nieba płatki się sypią szarości i czerni

Na wątpliwość umarłą – i na zgasłą wierność.
Rankiem zaś litościwa, biała dłoń Natury
Ozdobi nagość mogił perłowym marmurem…
1
17 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

A
andrew 1 rok temu
Super,
gdyby dodać trochę życia,
ujrzałoby codzienność w kwiecie.

Pozdrawiam serdecznie
Miłego dnia
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie