poszukiwacz
gdy księżyc zaświeci zmysłowością
rozpali do białości gwiazd oblicza
dotykiem dłoni i ust muśnięciem
rozbierzesz mnie z niewinności
odrzesz ze złudzeń i wyobrażeń
zerwiesz kurtynę zawstydzenia
moje ciało nasycone dziewiczo
złożysz na ołtarzu pożądania
a gdy słońce wśliźnie się ukradkiem
podniesie zmożone snem powieki
odejdziesz nie myśląc o do widzenia
szukać nowej jednonocnej kochanki
rozpali do białości gwiazd oblicza
dotykiem dłoni i ust muśnięciem
rozbierzesz mnie z niewinności
odrzesz ze złudzeń i wyobrażeń
zerwiesz kurtynę zawstydzenia
moje ciało nasycone dziewiczo
złożysz na ołtarzu pożądania
a gdy słońce wśliźnie się ukradkiem
podniesie zmożone snem powieki
odejdziesz nie myśląc o do widzenia
szukać nowej jednonocnej kochanki
0
0
2 odsłon