3 sekundy (od środka, do zewnątrz)
Na szerokość krzyku otworzyłem oko,
jedno oko, drugie taśmą zakleiłem
bezbarwną
w otwartą źrenicę wbiłem igłę.
Tłok ruszył do przodu, powoli, leniwie,
ciśnienie malejąc sprowokowało energię
i w ruch poszła cała maszyna.
Zielony tusz
wysączając, usta otworzyłem z prostym
grymasem, mózg nie przetrawił wiadomości,
więc w trzeciej sekundzie na nowo umarłem.
Strzykawka upadła zaginając igłę
i nic już nie mogło pozostać,
tylko- projekcja martwego umysłu
wyssanego od zewnątrz do środka.
jedno oko, drugie taśmą zakleiłem
bezbarwną
w otwartą źrenicę wbiłem igłę.
Tłok ruszył do przodu, powoli, leniwie,
ciśnienie malejąc sprowokowało energię
i w ruch poszła cała maszyna.
Zielony tusz
wysączając, usta otworzyłem z prostym
grymasem, mózg nie przetrawił wiadomości,
więc w trzeciej sekundzie na nowo umarłem.
Strzykawka upadła zaginając igłę
i nic już nie mogło pozostać,
tylko- projekcja martwego umysłu
wyssanego od zewnątrz do środka.
0
0
1 odsłon