3 sekundy (od środka, do zewnątrz)

Na szerokość krzyku otworzyłem oko,

jedno oko, drugie taśmą zakleiłem

bezbarwną

w otwartą źrenicę wbiłem igłę.



Tłok ruszył do przodu, powoli, leniwie,

ciśnienie malejąc sprowokowało energię

i w ruch poszła cała maszyna.

Zielony tusz



wysączając, usta otworzyłem z prostym

grymasem, mózg nie przetrawił wiadomości,

więc w trzeciej sekundzie na nowo umarłem.



Strzykawka upadła zaginając igłę

i nic już nie mogło pozostać,

tylko- projekcja martwego umysłu

wyssanego od zewnątrz do środka.
0 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie