Więcej

Plunąłem w twarz wr(b)ogu ostrzem jadowitym,

Odkrywając na nowo swoje stare miejsce.

Znalazłem człwieka- strzałem w samo serce

I zdeptałem nadzieję na jasnoszare świty.



Poorałem sobie dłonie szkłem rozbitym

I wyciąłem bliznę aż po grób głęboką.

Igłę zardzewiałą wbiłem prosto w oko,

Napełniając strzykawę krwawieniem tętniczym.





Kiedy strzelałem komuś w serce,

Krzycząc, obiecałem- Nigdy więcej!



Krew wylałem do żyły obiegiem.









igła i strzykawka, wiem. nie jestem poetą więc mi wolno:)
0 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie