Bezpowrotnie (po małym tu i tam)

Proste były zasady.

Z(a)łamałem.

Nic jest trudnego w po-przejściu.



Wszystko przez to, że

łatwo pragnąć krwi.



Nie ma jednak problemu z zasypianiem,

serce nie bije,

lub przestaje bić.



Chwytam (za) gardło, przecinam tętnicę,

cyklicznie.



Krwi nie pragę.

Powodu by pragnąć.



Stałem nieprzytomny, leżałem nieprzytomny

po drugiej stronie,

z pętlą dookoła szyi.



Złamałem
Się.


Raz ostatni.
0 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie