Krach

Na ulicy chleb czerstwy kruszy

Starzec co ołtarz z myśli zbudował

Nie osiągnął spokoju duszy

Zdziera skórę - kruszy od nowa



***



Wzór przez okno nigdy jednaki

Pod gałęzią subtelnego cienia

Pójdę policzę na niebie ptaki

Odlatujące sensy istnienia
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie