Jak sama

płaszcz nadal wisi

a z rękawów sypią się

pożółkłe bilety "na życie"

przyznaję - byłem gapowiczem



przerywasz mój monolog

polewając ziemię wodą

jak gdyby sól

mogła oczyścić gardło



tort dawno zjedli

a świeczki wyrzucili

zostawiając jedną grubszą

ubraną w szkło i marmur



nadal nie rozumiesz

że ja jestem tym wiatrem

co w nocy bije o twoje szyby

i uważnie słucha jak jęczysz



tylko słucha
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie