Do wiosny
•
wierzby mętne gałęzie opuściły
wrony krakanie niosą nad pustką
gdzie jest czas złoty gdzie jest czas miły
jedynie z zimna popękane usta
mgła rozsypana i twarze z kamienia
z braku radości wyblakłych uczuć
dręczą słoneczne tkliwe wspomnienia
kiedyś odeszła i nigdy nie wróci
wrony krakanie niosą nad pustką
gdzie jest czas złoty gdzie jest czas miły
jedynie z zimna popękane usta
mgła rozsypana i twarze z kamienia
z braku radości wyblakłych uczuć
dręczą słoneczne tkliwe wspomnienia
kiedyś odeszła i nigdy nie wróci