warkocz

O życiu
czasem wspominam
w błękitnych myślach
pachnące wanilią
chwile dzieciństwa

przez włosy obłoków
oglądam fragmenty
przez warstwy szumów
wyłapuję nuty

wiolonczela i lutnia
nadają smak wspomnieniom
perły w kątach oczu
mienią się niezmiennie

gdy próbuję młodość
złapać za warkocz
przybliżyć do siebie
zatrzymać

mimo że biegnę

sił coraz mniej
a ona zawsze
o krok przede mną
12
151 odsłon 9 komentarzy

Komentarze (9)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 11 lat temu
jak to warkocz.,lekki jest i ciężki jak wiola,która na dotyk czeka przy harfie stojąc w czarownym zapachu professionalnego balsamu co unosi nutkę przy wiolączeli w:)
ryty 11 lat temu
moja młodość zniknęła za horyzontem; głupia. Monumentalna
starość nadciąga, sapie i pucha
stęka ogromna i coś z niej spływa :p
zyga66 11 lat temu
Livia, jak biegniesz to ubywa sił ;)...pozdrawiam :)
Livia 11 lat temu
zyga- no tak, wesyfikacja padła :) już poprawiłam :P
Livia 11 lat temu
ryty.... można i tak :D
Helen 11 lat temu
Bardzo fajne porównanieee:))) I jak zawsze Liv miło się czyta wiersze z sensemm:*
zyga66 11 lat temu
Livia przepraszam, ale mam takę propozycję co do ostatniej strofy ...ona zawsze...o krok przede mną...a sił coraz mniej...pozdrowionka ;)
Livia 11 lat temu
zyga- nie przepraszaj :) jak zwykle- zastanowię się nad tym ( jak znajdę chwilkę spokoju ) :) dzięki :*
mocher 11 lat temu
taki los ....
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie