W drodze

O życiu
Nie potrafię się modlić
A tak bardzo bym chciała
Przez ten pieprzony wiatr
Który przewraca ciągle karty

Nie mogę odetchnąć na pustej drodze
Bo czuję ten powiew, gdy niknie wszystko co ważne
Rozrzuca nierówne szanse, asymetryczne wzory
Które potem spotykam, a nie chcę ich znać

Nie wierzę już w bliźnich, znajomych
Ani w dłonie pełne dobrych życzeń
Przystaję co chwilę, nie sypiam
Zalewam się kawą...

Czy gdzieś przyjmuje lekarz od smutnych serc?
5
107 odsłon 8 komentarzy

Komentarze (8)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

D
donata 7 lat temu
Znam takiego lekarza przyjmuje w środę 15 sierpnia od jutrzenki po późną noc na Jasnej Górze wstąp
jaropasztii 7 lat temu
pełen goryczy , dobry
zyga66 7 lat temu
Witaj Livia :)…
Nie potrafię się modlić... Nie mogę... Nie wierzę, a wszystko przez ten pieprzony wiatr,
dobrze zbudowany ten wiersz na nie, dużo symboliki, pasjans który się nie układa, a właściwie
ciągle jest zmieniany, droga niby bez przeszkód, ale gdzieś tam zawsze ten wiatr, który wszystko może zmienić, żadnej symetrycznej przewidywalności, zatem zagubienie, nie ma przerwy, jest za to samotność, bezsenność, a kawa ma na chwilę przezwyciężyć przemęczenie. Ostatni wers to zawołanie o pomoc, takie słabe zwątpione, tak jak Ef myślałem, że to zbyt banalne, ale smutne serce właściwie wskazuje przyczynę tego wiersza. Mocny dobry wiersz Livia, serdecznie pozdrawiam :)
Livia 7 lat temu
Dzięki Kochani za poświęcony czas. Długo myślałam nad zakończeniem... i wydawało mi się, że będzie ok... bo przecież banalne jest to, że każdy ma jakiś smutek w sercu... to takie powszechne i oczywiste... będę bardzo wdzięczna za sugestie dot. tego co można Waszym zdaniem wrzucić na koniec utworu
Gaźnik 7 lat temu
Wiem dużo o smutku i goryczy, ale jeśli jest jakieś ograniczenie symboli w komentarzach to pewnie bym je przekroczył.

Pozdrawiam, pięknie napisany wiersz
Helen 7 lat temu
Witaj Liv:) miło Cię widzieć, wtrące moje trzy grosze. Ostatnia strofa mi przypadła do gustu, bo chociaż wydźwięk całego wiersza trąca goryczą, to ostatnia strofa jest ładunkiem energi, która uwalnia się gdy tracimy wiarę we wszystko co może przyjść nam z pomocą. Według mnie, dobrze jest liczyć na wsparcie od innych lecz to na sobie powinniśmy najbardziej polegać. Gdy wszystko inne zawodzi, zostajemy sami.. siłą jest zmierzyć się z tym. Pozdrawiam serdecznie :) ach, nasze serca mało cierpią, to bardziej umysł przeżywa niedolę, ale wszystko kiedyś ustaje:)
zyga66 7 lat temu
W sumie można zostawić jak jest, ale Hela naprowadziła mnie na inne zakończenie,
bo jeżeli trzecia strofa ma tyle energii, więc można dodać po niej całą strofę np.

Już wiem, postawię dom, tuż przy drodze
osłoni mnie, odpocznę
a może nawet kiedyś, uchylę okno
i wpuszczę nowy przyjazny mi wiatr.
Livia 7 lat temu
Dzięki Kochani za tyle propozycji, każda ciekawa, temat warty przemyślenia, bo każde zakończenie zmieni wiersz w całkiem inny...
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie