udręka

Mroczne
księżyc
ślepi mnie
światłem odbitym

bezsenność
dręczy
obumarłe zmysły

zatapiam
kształty w czerni
niepodobne do zarysu

wyliczam
uczynki
te całkiem naganne

dobrych
nie pamiętam
oddychając w panice

lęk
zniekształca
rzeczywistość
7
96 odsłon 6 komentarzy

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 11 lat temu
jedni udrękę mają inni w słodkim śnie zasypiają a jeszcze inni rozmyślają niepewni siebie boją się ciemności kiedy jasność świeci
bez wyliczanek i próśb kiedy się wie iż noc nie straszna kiedy ma się przed sobą Boga i diabła w szczęściu to niech się biją o duszę
jak też o ubranka bo są takie co rozciągają się,tzn nie są na jeden raz
jak dzień i noc dla jednych jest krótkością innym wlecze się w:):)
Helen 11 lat temu
Tak...mroczny.. Livia ostatnia strofa bardzo mi się podoba...to prawda, widzimy rzeczy wyolbrzymione gdy lęk gości z wizytą w umyśle... Bardzo na taaak:))buziaki:*
Ina Boj 11 lat temu
Zamiast ślepi mogłoby być oślepia, ale to tylko taka sugestia. Pozdrawiam :)
zyga66 11 lat temu
dobre, takie potargane myśli, dobrze oddany nastrój, chociaż bardzo mroczny ten klimat...pozdrawiam serdecznie :)
ryty 11 lat temu
bezsenność - próba znalezienia przyczyn po części udana ;.
Livia 11 lat temu
dzięki kochani, że jesteście :)) całusski
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie