Pragnienia
za oknem dzień
w szlafroku
z hebanu
złocą się na nim
opale
iskrzące
osuwam się w toń
senną
bezdenną
uwalniając pragnienia
jak rajskie ptaki
z żelaznej wieży
intymnie
tylko ja
mój oddech
i rozwichrzony
powiernik
w nowiu
w szlafroku
z hebanu
złocą się na nim
opale
iskrzące
osuwam się w toń
senną
bezdenną
uwalniając pragnienia
jak rajskie ptaki
z żelaznej wieży
intymnie
tylko ja
mój oddech
i rozwichrzony
powiernik
w nowiu