ponadczasowa

Egzystencjalne
stojąc w deszczu
patrzałeś mi
w oczy
jak w studnię
pustą
bezdenną

uniżonym spojrzeniem
pragnąc mnie złamać
jak cienką
gałązkę oliwną

stałam
niewzruszona
znając prawdę
wieczną

wiem że się
nie ugnę

bo deszcz
nie zmazuje win
tylko
zadośćuczynienie
6
71 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 11 lat temu
czy, ... się chociaż przeziębił... i odpokutował? ;(
Helen 11 lat temu
Bardzo ładny...... chciałam zapytać czy rozważałaś w ostatniej strofie zastąpienie z słowa zmazuje na zmywa? myślę że by nabrało płynności :) BUZIAKI:*
ryty 11 lat temu
bo nie deszcz
zmazuje /ew. zmywa) winy
a
zadośćuczynienie - tak klaruję koniec ;)
Livia 11 lat temu
ryty- tak, odpokutował :)
Helen- może być i zmywa.. ale zmazuje... dla mnie brzmi dosadniej- bo zmyć możesz tusz..... a zmazuje się winy.. nie wiem, dla mnie to twardsze określenie :)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie