poczekalnia
nieruchomo
jakby ktoś
zasiał niepokój
pod moimi stopami
jakby iść
można było
tylko pod wiatr
po martwicy słów
ocierając się
o koniczynę
czekam
na cud który
wprawi w ruch krew
odmieni
tysiące łez
w kilka szans
ktoś poda
na czerwonej tacy
klucz do książki
jakby ktoś
zasiał niepokój
pod moimi stopami
jakby iść
można było
tylko pod wiatr
po martwicy słów
ocierając się
o koniczynę
czekam
na cud który
wprawi w ruch krew
odmieni
tysiące łez
w kilka szans
ktoś poda
na czerwonej tacy
klucz do książki