Gdyby tak...

rozłożyć duszę
na części
kawałki
czy okruchy

byłaby podobna
do ptasich piór
w chromatycznych
barwach
nasyconych metafizycznie

rozsypana po ziemskich
horyzontach
lecąca wysoko do nieba
bez ciężaru
bez przynależności

pozbawiona zbędnego jarzma
swobodna
błoga
wolna jak obłoki

wyzwolona
odrobina puchu
drzemiąca w każdym
z nas

daleko od ludzi
a tak blisko Stwórcy
6
121 odsłon 9 komentarzy

Komentarze (9)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 12 lat temu
CUUUUDO........!cudo. Tak dalej pisz
Livia 12 lat temu
:* cieszę się, że Ci się podoba :)
K
kokosanka 12 lat temu
ciekawy Livio, też mi się podoba, ale nie podałaś argumentu na owo wyzwolenie duszy, bo czy samo rozłożenie jej na części może pozbawić ją ciężaru?
Livia 12 lat temu
kokosanko :) chodzi mi o to, że dusza sama w sobie jest wyzwolona- od ziemskich problemów, przywzyczajeń, postępków....
a rozłożenie jej na części pokaże dokładnie jej istotę- lekką i swobodną. W tym wierszu ziemskość to stan z ciężarami życia :)
Livia 12 lat temu
tak miało być :) dzięki Eff:* :)))
sebo1944 12 lat temu
Tytuł przypomina mi piosenkę Firebirds--24 zachody słońca i to zastanawiająco lekkie podróżowanie w przestrzeni i czasie.Daleko od ludzi.Chyba przede wszystkim jak najdalej od nich.
Livia 12 lat temu
Sebo- dokładnie, jak najdalej od nich :) pozdrawiam
Livia 12 lat temu
fajnie, że macie takie skojarzenia :))))
Livia 11 lat temu
hahaha.... żeby tylko wiatry nie zmieniły kierunku... bo wpadnę w odmęt... i co gorsza- utonę.... :P
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie