fale
weź mnie
pod włos
delikatnie
przez palce
skrzydłami dłoni
omieć szyję
bezszelestnie
z pasją
odgarnij kosmyki
piaskowej burzy
drzemiące
papierowe słowa
w kałuży
utop wspomnienia
o tamtych
by nie zakłóciły
rwących fal
pod włos
delikatnie
przez palce
skrzydłami dłoni
omieć szyję
bezszelestnie
z pasją
odgarnij kosmyki
piaskowej burzy
drzemiące
papierowe słowa
w kałuży
utop wspomnienia
o tamtych
by nie zakłóciły
rwących fal