Droga

Egzystencjalne
milczenie
zastygło
między sąsiednimi drzewami

tak łagodnie
skromnie
bez zbędnego szumu

pogłaskało
przutuliło
najczarnejsze dłonie gniewu

wiedz że

rozjaśnia się
po najciemniejszej burzy
świta
po najgłębszej nocy

warto
brodzić w bagnach
by trafić
na czyste źródło

warto
pokochać
swoją drogę

by zrozumieć

ps. WESOŁYCH RODZINNYCH I PEŁNYCH MIŁOŚCI ŚWIĄT KOCHANI :))))))))))))) :*
9
116 odsłon 7 komentarzy

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 11 lat temu
za chudo piszesz, że tak powiem; za rzadko ;) dużo miejsca zajmujesz ... a... - co do treści...hmm - nie zrozum mnie źle... :) nie warto.
Livia 11 lat temu
dziękuję za komentarz Ryty :) to prawda... bardzo enteruję.... nie zrozum mnie źle... ale to ja decyduję tutaj co warto :) pozdrówka ;)
ryty 11 lat temu
mówiłem o drodze, że każda kończy się bezdrożem... czy jakoś tak ;)
Livia 11 lat temu
Ryty... oj tam, oj tam ;)
ryty 11 lat temu
a co! ... :-...)/*p
zyga66 11 lat temu
droga kompromisów...Wesołych Świąt Livia :)
Helen 11 lat temu
Nie wiem jak to się stało że umknął mi ten wiersz aleee naprawiam błąd z prawdziwą przyjemnością.....czarowny klimat tego wiersza poprostu mnie owładnął:)))) pozdrawiam Liv:*
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie