aura

gdy mosiężne chmury
zaciągają twoje czoło
układam usta w trąbkę

i bawię się wiatrem

lekkim podmuchem
głaszczę wzburzone źrenice
tulę myśli nasiąknięte brudem

by przegonić szare cumulusy

moje powiewy kolorują mrok
byś mógł usnąć w promieniach
byś mógł zrzucić czarne palto

i ulewę na mżawce zatrzymać

podmuch bliskości
rozwiewa
tajfuny
w bezchmurność błękitu
6
131 odsłon 10 komentarzy

Komentarze (10)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Livia 11 lat temu
co się skwasiło
Livia 11 lat temu
jaśniej london, jaśniej... :)
Livia 11 lat temu
oczywiście, masz prawo do swojej interpretacji, ale chodziło mi raczej o złość/kłótnie w związku... o jakąś chwilę wzburzenia... :) pozdrawiam
Ina Boj 11 lat temu
jesteś bardzo wyrozumiała
Helen 11 lat temu
Czarne chmury mogą nadejść nawet w najbardziej słoneczny dzień...
Livia 11 lat temu
Helen- to prawda :/ Ina- jestem, jestem :)))
A
alali 11 lat temu
to taki wietrzyk,co ,,rozgoni ciemne,skłębione zasłony'':))
zyga66 11 lat temu
piękny Livia :)))
Livia 11 lat temu
dziękuuuję :*
katharsis 11 lat temu
z wiatrem to musi być dopiero fajna zabawa.... przeminęło z wiatrem
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie