Spojrzenie nicości
Wnętrze duszy napełnił wzrok,
na palcach obok cichych miejsc,
korytarzem mijając mrok,
łechtając słabości,
sycząc jadem spojrzenia,
po szkieletach opatrzności,
rozrzucając pył istnienia,
wyrywając krzyk,
rozdeptując wnętrzności,
dotarł na jej kraniec
swawoląc po organach bojaźliwośći.
na palcach obok cichych miejsc,
korytarzem mijając mrok,
łechtając słabości,
sycząc jadem spojrzenia,
po szkieletach opatrzności,
rozrzucając pył istnienia,
wyrywając krzyk,
rozdeptując wnętrzności,
dotarł na jej kraniec
swawoląc po organach bojaźliwośći.
0
0
2 odsłon