Memoriał

Cichy szelest tyrady na dnie rozbitych szkieletów,

rozwarł wrota spragnionych lęków,

zagarnął czas, rykiem spękanych ust,

wyszeptał błagalne strofy.



Wsparty chórem cichych wołań,

w pierwszym rzędzie zrozumienia,

klepsydrę trącając,

ostatni monolog.



Schowany pod maską zakurzonych twarzy,

brodząc ostatkiem sił,

zajął ich miejsce,

w milczeniu powracając.
0 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie