PROROK
Na wskroś przeszyty drzazgą nienawiści,
z bólu zgięty wpół,
obnażony,
z dłonią do Ciebie,
szuka odkupienia.
Strumieniem co z twarzy w bruzdach,
w głąb duszy wnikła łza,
nie zazna spokoju,
cichutko łka.
z bólu zgięty wpół,
obnażony,
z dłonią do Ciebie,
szuka odkupienia.
Strumieniem co z twarzy w bruzdach,
w głąb duszy wnikła łza,
nie zazna spokoju,
cichutko łka.
0
0
1 odsłon