Ostatni pocałunek
Ze spokojem patrzę w dal,
już nie drżę z rozpaczy,
nie boję się kroków ciszy,
bo już jest, już patrzę nań.
Spowiła chłodem ciało me,
otuliła szalem drwin,
śmieje mi się prosto w twarz,
bo ta chwila – to jej czas.
Już nie patrzy, ściska serce me,
zadaje cios, słychać głosu krzyk,
czas to trwogi, bólu i łez,
teraz odchodzi, znika gdzieś...
Pozostały tylko wspomnienia,
ucieczka pragnień wstecz,
tęsknota, łzy i serca płacz,
a ona czeka na następny raz.
gp
już nie drżę z rozpaczy,
nie boję się kroków ciszy,
bo już jest, już patrzę nań.
Spowiła chłodem ciało me,
otuliła szalem drwin,
śmieje mi się prosto w twarz,
bo ta chwila – to jej czas.
Już nie patrzy, ściska serce me,
zadaje cios, słychać głosu krzyk,
czas to trwogi, bólu i łez,
teraz odchodzi, znika gdzieś...
Pozostały tylko wspomnienia,
ucieczka pragnień wstecz,
tęsknota, łzy i serca płacz,
a ona czeka na następny raz.
gp
0
0
2 odsłon