NARODZINY

Wieszcz uniósł pióro,

z kałamarza wydarte strofy,

potok słów, otucha ludzkości,

nicością pogrążony,

skupiony na losie pokoleń,

odnajdując cel, w wieczności.

trwa, niczym posąg z brązu.



Nabazgrany wers,

początek życia, drobina nicości,

orator serca, co krokiem chybotliwym

pławiąc się w bezdennym oceanie łez,

odnalazł nadzieję,

odwracając karty ufności,

umieścił w sercu tchnienie.
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie