tęcza nad wszechmiastem

tęcza nad wszechmiastem godzina zero.

ciecz. but. krzyk. ciemność.

zawieszony nad łożem boleści ulicy głównej

pośpiesznie robił dualistyczny rachunek sumienia,

kierując swe rasowe oczy ku niebu.



szkolne lata majaczyły . hymn " ziemi polskiej

do polskiej; . gleby przywarł ustami

sącząc słodycz patriotycznej lekcji.

rysunku orła . cień silnego obok ramienia.

pachnącego wypoconym w nocy figlem.
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie