legenda
•
klif wysoki, suknia biała, silny wiatr
w twarz i ciało wtulał siebie , szeptał
kłębowisko chmur ciężkie nad głową
w niej brak miejsca, na ciche westchnienie.
krawędź dłoni zwróciła do nieba
owiązała szyję horyzontem ,odprysnęła
w kawałeczki rzeczy martwej, wśród kamieni
woła marynarzy, złośliwie śpiewa, nieodnaleziona.
w twarz i ciało wtulał siebie , szeptał
kłębowisko chmur ciężkie nad głową
w niej brak miejsca, na ciche westchnienie.
krawędź dłoni zwróciła do nieba
owiązała szyję horyzontem ,odprysnęła
w kawałeczki rzeczy martwej, wśród kamieni
woła marynarzy, złośliwie śpiewa, nieodnaleziona.