38 m
dwadzieścia pięć palców plus cztery od ciebie
zielone soczewki czarne okulary
oblany niebem wrzosowy pokój
i trzy małe kłębki przepalone słońcem
materac zraniony ukrywa się w ciszy
z rozkoszy obdartej miętowej nicości
walizka wciąż stoi oparta o ścianę
wyziera z niej nałóg uśpiony dla chwili
i zdjęcie na półce pod zasłoną czasu
rozbitego w strzępy niewinnego życia
odbija od szyby zranionej dekalog
101 dźwięku pragnienia odżycia
zielone soczewki czarne okulary
oblany niebem wrzosowy pokój
i trzy małe kłębki przepalone słońcem
materac zraniony ukrywa się w ciszy
z rozkoszy obdartej miętowej nicości
walizka wciąż stoi oparta o ścianę
wyziera z niej nałóg uśpiony dla chwili
i zdjęcie na półce pod zasłoną czasu
rozbitego w strzępy niewinnego życia
odbija od szyby zranionej dekalog
101 dźwięku pragnienia odżycia
0
0
2 odsłon