Heroina

O sobie
delikatnie podgrzana
wnikasz we mnie jak zakochana strzała
subtelne mrowienie
zagłębiasz się w moje łyko
melodia szamana
zmrużone oczy
film się zaczyna

łąka czerwona posapuje ciężkimi chmurami
mech na kamieniu ćwierkoli
ptaki unoszą drzewa nad górami
szafa rozmawia do mnie drzwiami
wielki meteoryt ląduje na brzuchy
w bezbólu witam się z trzewiami
uradowana codziennym spotkaniem

nagle niebo sufitem runęło nieproszone
wywróciło mój mózg na lewą stronę
jawa okrutnie miażdży błogostan
coraz krócej działają jady wszystkich węży
kładę się w kącie skulona przytrzymując język
8 0
42 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie