żegnam się z wami
puls zawsze się wzmaga
gdy dusza szykuje się do lotu
pod osłoną nocy
odejdę
na skrzydłach wiatru
opuszczę ziemski kokon
rano przynosząc
kolejną kroplówkę
pobladniecie
jak truchło
którego tylko
przez chwilę
będzie wam szkoda
puls zawsze się wzmaga
gdy dusza szykuje się do lotu
pod osłoną nocy
odejdę
na skrzydłach wiatru
opuszczę ziemski kokon
rano przynosząc
kolejną kroplówkę
pobladniecie
jak truchło
którego tylko
przez chwilę
będzie wam szkoda
5
2
47 odsłon