Hotelik

W złotej toni
światła z mrokiem
łez mieszanka

na podłodze w pustce

gdzie kurz z żyrandoli
tańczy po śladach
wina i szminki

zdążyły pościerać ziarenka

czasu z przeszłości
ostatni raz rozpaczliwie wyjące
na dłoniach obrączki

do hotelu "Proditor"

odchodzą ślepe uliczki
kurtyny satyną rozdarte
i szeroko rozwarte

dziewic skrwawione krzyki.
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie