"Witold"Pilecki
•
"Chciałem być kamieniem",ale serce drżało,
Jakimś strasznym odruchem w gardle kołatało.
Kołaczące myśli-połapane cudem,
Nogi słabe drżące-powstrzymane z trudem.
Koniec świata- bo w piekle,nie może być gorzej,
Ciągła praca o głodzie,gdzie głowę położyć.
W ekstremalnych warunkach i na chwiejnych
nogach,
Tajnej organizacji wykuwała droga.
Duch przetrwania,oporu-to misja szczególna,
Likwidacja masowa-to opcja ogólna.
Raporty i meldunki z piekielnych czeluści,
Wzięte w ryzy wojskowe-nie można odpuścić.
Obozową gehennę przeżył z własnej woli,
I życie niewolnicze,obozowej doli,
By złożyć na stosie w Ołtarzu Ojczyzny,
Kiedy Polska goiła powojenne blizny.
Klice konfidentów podesłanych z Moskwy,
Apetyty na władzę w jej objęciach rosły.
Trzeba będzie wyniszczyć polskich patriotów,
Ci byli za Ojczyznę znowu polec gotów.
Zamęczono w katowniach,gnębiono fizycznie,
Stosowano udręki długo ,metodycznie.
A gdy w końcu zabito,grzebią bezimiennie,
Aby wszystkim narzucić po śmierci brzemienie.
Dziś pomniki zbrodniarzom,wyrodnym osobom,
Z człowieczeństwa wyzutych-czołobitnym grobom.
Już za chwilę odleją pomnik Robespiera,
Obok stanie bohater-Harego Potera.
Józef Bieniecki
Jakimś strasznym odruchem w gardle kołatało.
Kołaczące myśli-połapane cudem,
Nogi słabe drżące-powstrzymane z trudem.
Koniec świata- bo w piekle,nie może być gorzej,
Ciągła praca o głodzie,gdzie głowę położyć.
W ekstremalnych warunkach i na chwiejnych
nogach,
Tajnej organizacji wykuwała droga.
Duch przetrwania,oporu-to misja szczególna,
Likwidacja masowa-to opcja ogólna.
Raporty i meldunki z piekielnych czeluści,
Wzięte w ryzy wojskowe-nie można odpuścić.
Obozową gehennę przeżył z własnej woli,
I życie niewolnicze,obozowej doli,
By złożyć na stosie w Ołtarzu Ojczyzny,
Kiedy Polska goiła powojenne blizny.
Klice konfidentów podesłanych z Moskwy,
Apetyty na władzę w jej objęciach rosły.
Trzeba będzie wyniszczyć polskich patriotów,
Ci byli za Ojczyznę znowu polec gotów.
Zamęczono w katowniach,gnębiono fizycznie,
Stosowano udręki długo ,metodycznie.
A gdy w końcu zabito,grzebią bezimiennie,
Aby wszystkim narzucić po śmierci brzemienie.
Dziś pomniki zbrodniarzom,wyrodnym osobom,
Z człowieczeństwa wyzutych-czołobitnym grobom.
Już za chwilę odleją pomnik Robespiera,
Obok stanie bohater-Harego Potera.
Józef Bieniecki
Pozdr