"Witold"Pilecki

"Chciałem być kamieniem",ale serce drżało,

Jakimś strasznym odruchem w gardle kołatało.

Kołaczące myśli-połapane cudem,

Nogi słabe drżące-powstrzymane z trudem.



Koniec świata- bo w piekle,nie może być gorzej,

Ciągła praca o głodzie,gdzie głowę położyć.

W ekstremalnych warunkach i na chwiejnych

nogach,

Tajnej organizacji wykuwała droga.



Duch przetrwania,oporu-to misja szczególna,

Likwidacja masowa-to opcja ogólna.

Raporty i meldunki z piekielnych czeluści,

Wzięte w ryzy wojskowe-nie można odpuścić.



Obozową gehennę przeżył z własnej woli,

I życie niewolnicze,obozowej doli,

By złożyć na stosie w Ołtarzu Ojczyzny,

Kiedy Polska goiła powojenne blizny.



Klice konfidentów podesłanych z Moskwy,

Apetyty na władzę w jej objęciach rosły.

Trzeba będzie wyniszczyć polskich patriotów,

Ci byli za Ojczyznę znowu polec gotów.



Zamęczono w katowniach,gnębiono fizycznie,

Stosowano udręki długo ,metodycznie.

A gdy w końcu zabito,grzebią bezimiennie,

Aby wszystkim narzucić po śmierci brzemienie.



Dziś pomniki zbrodniarzom,wyrodnym osobom,

Z człowieczeństwa wyzutych-czołobitnym grobom.

Już za chwilę odleją pomnik Robespiera,

Obok stanie bohater-Harego Potera.



Józef Bieniecki
2
22 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 8 lat temu
Bardzo dobry, trafny wiersz dodany kilka lat temu, następców zdrajców szlag trafia na bohaterów, oni nie wiedzą jak można być patriotą bohaterem, oni tylko wiedzą jak można być zdrajcą. Brakuje Józefie tutaj Twoich aktualnych wierszy.
Pozdr
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie