chcę
pozbierać
słowa rzucone na wiatr
odnaleźć resztki księżyca
w szarym płaszczu dnia
i posmakować wieczności
odkurzam
małą chatkę sumienia
piorę swoje i nie swoje brudy
karmię wiarę
kr...
anioł miłości
spóźnił się na wigilię
przybiegł boso
z wymalowanym uśmiechem
zapomniał o całym bożym świecie
przy stole nie było już nikogo
poszli sobie świąteczni goście
został po nich z...
Ojczyzna
to otwarta księga dzieciństwa
mały domek wśród bzu
młyn nad wodą
stara rzeka
las pachnący konwaliami
i malinowe zagajniki
podwórko ze starą szopą
piwnica pełna tajemnic
zarośnięt...
ten dom
był twoim domem
różany ogród
twoim rajem
dzisiaj
pozostały
tylko ślepe ślady
stary płaszcz
z dziurą
na lepszy świat
i zapach
niedopitej herbaty
odszedłeś
jakie to życie j...
noc utkana
zachodem słońca
rozgrzesza
chore ego
z samotności
proszę
o kromkę miłości
by głód
choć na chwilę oszukać
nie odchodź
z księżycem w kieszeni
zostań
niech niebo zapłacz...
przede mną wieczność
jedno życie
i boska miłość
na odczarowanie grzechów
szczęście mieszka
za rogiem
wiatr niesie
zagubione skrzydło anioła
otulone pajeczyną wspomnień
od niepamięci...
nie życiową samotność
zakopałam w ogródku
ogrodziłam płotem zapomnienia
no wiesz
tam
pod starą akacją
odeszłam
nie zostawiając adresu
tylko akacja stała się
jakaś inna
przyjęła pta...
kiedy spałeś
ukradłam ci kawałek życia
podmieniłam kilka chwil
by oszukać czas
zobaczyłam
cień szczęścia w lustrze
cisza zakurzonych wspomnień
szuka dawnych łez
sklejam
połamane miłośc...
marzy mi się
dom
na końcu świata
bez adresu
z uśmiechnietą jabłonią
zapominalskim wiatrem
dziurawym płotem
bym mogła zakraść się po miłość
pragnienie otulone ciszą
jest moją modlit...
chowam przed światem
małe smutki
wrzucam je
do dziurawej kieszeni codzienności
lecą w nieznane
przed świtem wracają
cicho układają się do snu
śnią o wielkim szczęściu
i sercu utkanym mi...
ubrany był
w ciepły oddech nocy
skrzydła utkane niebem
związały go z ziemią
na wieki wieków
amen
nie mógł odfrunąć
bo miłość go zatrzymała
Anioł nadziei
obudzony
cichym szeptem serc...
odchodzę
nie mam czasu
stać w niemym tłumie
zbyt długa kolejka
po szczęście
pod skrzydłami dnia
ukryje zmęczone serce
i będę czekać
aż szczęście
samo mnie odnajdzie
wierszem
skarżę się na samotność
płaczącą deszczem
słowami
ocieram łzy
z pajęczyn kolorowej ciszy
uśmiechem
przywołuję miłość
której nie zawsze po drodze
w dziurawych butach
chowam...
co to?
to tylko wiatr
zakochany
w uśmiechu gwiazd
na dłoniach mam
zapach róży
tęskniącej
za Małym Księciem
*dobrze widzi się tylko sercem*
* Mały Książe