uderz rzęsami jak ważka skrzydłami
przytul do piersi dziecię ono kocha cię
teraz gdy idę ulicą wokół beton pachnie jak lata siedemdziesiąte jak festiwal w Jarocinie
trzaskam drzwiami stukam obc...
zanurzeni w chciwości płyną wśród chmur
wydzierają serce planecie na której czasem
nazywają domem czas spędzony latem
obudzić czas stworzenia boże
nie będą obojętne na chytre spojrzenia na pieni...
pijany zamykam oczy
helikopter krąży
wciąż na uwięzi
wyskoczę gdzieś na miasto
zrozumiałem że jestem inny
i to mnie męczy
świat nie będzie już lepszy
jak piołun jak garść piachu
w objęci...
świat nie jest podły
otacza mnie dłonią
w człowieku drzemie dzikie zwierzę
łakome chytre i podstępne
często zazdrosne
krzywdą staje się kilka słów odpowiednio dobranych
niszczymy planet...
patrzę przed siebie zaglądam w duszę
na horyzoncie fale mieszają się z błękitem
łódź płynie dalej gdzie myśli nie sięgają
szukam krainy ze snów najskrytszych marzeń
sercem przy tobie zanurzam...
jestem lekko garbaty
to nie przeszkadza by zawiązać sandały
sypię dwie garście cukru do herbaty
a dzban mam dziurawy
nikt nie poda kromki chleba
nie wiele mi potrzeba
trochę zieleni błękitu ni...
słowo po słowie
nakładam na płótno
jak stworzyć obraz
w objęciach spojrzeń
pejzaż mam
w salonie z wieczornych wspomnień
w przedpokoju straszy zielone lustro
widzę w nim obraz przyszłych...
zachłysnąłem się młodością
kasłam po dziś dzień
jest wolnością jak nocny przemarsz przez rynek
gdy świt do domu wygania
dławię się nią
nie przechodzi jak ból
jak słona woda nie rozdzie...
o życie
miłość jest skorumpowana
jak treść wiersza
zanurzam wzrok w szklance herbaty
wyciągam prawdę na talerzyk
witam się ze śmiercią
mówię do niej siema
zabieram ją nad rzekę
skacz...
jadę pociągiem życia
ty jedyna nie zawiedziesz
jak ostatnia stacja
czekasz .moja starość
przywitasz się ze mną
odejdę na trzech nogach nad przepaść
gdzie śmierć pochłonie pamięć
dzień zajrzał przez otwarte okno
w pokoju pełno promieni zawieszam z nich firany
w głowie zielony powiew
na ścianach tapety z sumienia
bolą mnie kości nikogo wokół
dzień pełen zieleni zadowoli...
deszcz słów męczy parapety głów
przy stole szwagier z teściem
pieprzą zupę ostygłych wrażeń
z uśmiechem teściowa
zamiata wspomnienia z wojny
łzy u małej Oli nie dostała cukierka marzeń
cz...
na słonecznym niebie
tańczą skrzydlate promienie
biała sukienka wśród wrzosów
mieni się i złoci
wianek z liści paproci
o taniec aż się prosi
by uwierzyć w moc miłości
moja piękności z...
na oślep biec dostrzec brzeg bezludnej wyspy
na brzegu nasze sny spacerują w uścisku ramion
tylko twoje zdanie ma znaczenie by zmienić przeznaczenie
łapać wiatr który ślizga się po falach
napisz...
baju baj
na grzebieniu graj
pod sklepem gdzie nie ma szyldu
kilku słuchaczy z piwkiem w garści
grasz od rana zamyślony
noc wygania cię do domu
jeszcze zapal skręta z nami
czule się pożegn...
dzień powoli zamyka drzwi na klucz
układa się do snu brak mu szczęścia
przykrywa kocem nocnych marzeń
usypia tak na kilka chwil by zapomnieć
tylko my nie umiemy zasnąć
muzyka gra w tańcu uśpien...
zaglądam głęboko jak do ula
by odkurzyć wspomnienia
w umyśle myśli skłębione
cisną się jak pszczoły
pamięcią sięgam przed kilku laty
byłem młody
byłem bogatszy o kilka doświadczeń
teraz u...
chciałem
cię kochać ciepłą nocą
w ramionach trzymałem cały świat
odeszłaś
w sercu puste miejsce wypełnił ból
w żółte koperty spakowałem uśmiechy
samotność zagościła w czterech ścianach
p...
kiedy jadę rowerem po kościele
kieruję się w stronę cmentarza
zapalam znicz i spadam
później do sklepu u Stasia
piję kilka piwek
nie prowadzę roweru nie wypada
by nogawka wciągnięta przez ła...