zostaną
róże z materiału
i te malowane
szkicowane
ptaki
twarze
Modiglianiego
zostały dla mnie
ze mną
baletnice Degasa
prostytutki Lautreca
wrony Van Gogha
a za oknem
ostatni...
nie ma takich
oczu
pocałunków jak
gwiazdy
nie ma ust w takiej
czerwieni
Bóg dotyka niebiesko
kwantowo
cyfry szepczą tajemnie
tam jest poezja
i wieczność
powoje na murach
czerwone
miłość nie wie
kocha
oplata zmysłowo
powoje
włosy kobiet
długie
do ziemi
liście poplątane
do nieba nocą
lecą
cielesne
anioły
miłość?
Bóg urojony
pocałunki
fioletowe winogrona
rwane tamtą nocą
zapomniałam
może smak
jesiennych owoców
i zapach twoich
perfum
pamiętam
może?
dzisiaj mam
całe niebo
biorę
wiatr w ramiona
zbiera...
zdarza się niebo
jak moja szminka
różowe
jesienią bóg
jest wrzosowy
niepokojącym
fioletem zasnuwa
niebo
rozrzuca pióra
wron na ziemię
liście
w nocy nie śpią
słyszę
jak łzy lecą...
jeziora
czerwone ryby
pod mętną
powierzchnią
plamy na słońcu
a tam
dwa żółte zachody
dwa jeziora
złote ryby
w srebrnej wodzie
daleko gdzieś
we mnie?
szybciej od światła
nie...
opadają róże
w wazonach
w ogrodach
lecą w niebo płatki
kwiatów nieznanych
sezon na jesienne
anioły i pióra
zielonych ptaków
bukietów ze snów
błękitnych złudzeń
poezji
przenikną się w obłok
dymiący
fajerwerk na niebie
ekspresją materii
impresją krótką
pomniejszone
wracają na ziemię
samotne
marzące miękkie
maszyny znikąd
płyną w nieznane
po wie...
kamienie
w kolorach ziemi
fundamenty
kamienie grobowe
białe
jak szaty anioła
czyste diamenty
krystaliczne
formy węgla
święte kamienie
polne kamienie
cyrkonie
zwykłe szkiełka...
z ostatnim
żółtym owadem
uciekła
motylowatość
odlecą ptaki
przylecą cekinowe
imitacje
przyczepione
do gołych
drzew wieczorem
emitują
sztuczne światła
a po nich śnieżne
anioły
wyp...
niebo się może
zapalić
w każdej chwili
atak bakterii
grzybów wirusów
kosmitów
wariatów
zjawy z białymi
włosami
już chodzą
po ziemi
dziwne rzeczy się
dzieją
gdy Bóg śpi
może już wyrosło
drzewo na moją
trumnę
szumi nocą
sennie
śni mu się
nieboszczyk
zamknięty
w jego wnętrzu
dla jarrino największego pesymisty
wszech czasów na pocieszenie
z dedykacją gi...
stare wazony
ktoś wkładał kwiaty
jakaś kobieta
w kapeluszu
sprzed wieku
układała bukiety
śni mi się przychodzi
przeszłością
z tym samym księżycem
melancholią wspomnień
jesienną noc...