chciałam tak
poza zdarzeniami
z życia przedmiotów
w odmiennym stanie
świadomości
zapatrzona w błękity
spadłam w ramiona z ziemi
nic nie wiem
maluję inną formę
bytu bez boga
z innym bogiem
za zielonymi ptakami
dalej w jutro
jest wiosna bez treści
liści trawy owadów
są duchy bez powłoki
ciała ulotne jak motyle
ciebie tam nie ma
teraz jesteś
poczekaj zapalę
potem zdejmiesz
mi niebieskie sandałki
z motylkiem
zgaszę papierosa
założę naszyjnik
z kolorowych kamyków
i ręce w twoje kieszenie
wyrzucę niedopałki
z popielniczki
przez o...
chcę nocy
umieram nawet nie wiem
wiem jednak
noce kwitną na czerwono
i niebiesko
jeszcze nie teraz
jutro
na drzewach będą kwiaty
za oknem lecą ptaki
w ostatnią ciszę
nie teraz
kiedy jestem...