w pogoni za wiatrem
szukałem źródła kiedy ty
w sukience utkanej ze zmysłów
tryskałaś owocami
wiosennych wróżb mając jedynie
słuszny wybór pragnąłem
pomalować niemożliwe
pokolorować świat...
na rozstaju nóg
próbuje zrozumieć
znaczeniem nieprzebytej drogi
pozbawiony ścieżek idę w iluzję
pod zimowym kapeluszem
trzymając zieleń drzew
czaruję własne halucynacje
pożółkłe jeszcze jesie...
na szubienicy prawdy
ubierasz mnie w pętlę o skrzydłach
to historia z końcem
wszędzie smutne stagnacyjne kolory
rozpada się świat po niebo
boskie poranki odeszły
w zapomnienie
przyćmiony...
żona dobra rada
jak ci się nudzi
weź szczotkę i zobacz garaż
tylko
baby z dziadem tam brakuje
zrób coś z tym wreszcie
zaprosiłem teściów
na tydzień
mają urlop
czego się nie robi...
godzin dziennie
stoję w oknie
patrzę słońcem
na termometrze plus
trzydzieści sześć i sześć
serce wali na gorąco
i urlop tak mija
a ja
wciąż czekam na pogodę
i tak
postarzałem się
o te...
wiedzą jak na prawdę
kochać
nie tylko słowami
prawdziwie nagie
ubierają zmysłowość
w najpiękniejsze szepty
potrafią więcej
i tylko i już
i jedynie
Poetki
potrafisz
trochę w cętki
aczkolwiek pomalowany na błękit
jak zachłanne całowanie pod gołym niebem
jestem
jak kameleon zmieniam barwy
nocy za mało byś wiedziała
kamuflażu by wyrazić
tak b...
inaczej
krążę sobie tak
a jak?
wokół twojej świecy
jak ćma już teraz wiem
skąd się biorą motyle
a przecież nic dzisiaj nie jadłem
oprócz rzodkiewek
zasiałaś
a teraz
reakcja należy...
iskierko
światło moje
z premedytacją dobrze być
czasem tak cudownie niewidomym
nieporadnym
i tak zmysłowo nieograniczonym
wtedy chociaż nie zmyślasz
jestem
tylko blask ciągle twój
bo pr...
most za daleko
i jeden dzień
jeden tylko podaruj
ale tak by noce których tysiące
nie odbiły echem
i nie zaszły mgłą
niech zapłoną
a potem pogłos
jeśli tylko zechcesz
zdmuchnij te świece...
skosiłem już tę cholerną trawę
jest jak pupcia
z rozpędu może teraz
wygolę i ciebie
gorąca
wykąpałem się
i poszedłem do fryzjera
jacięż pierdolę przecież dzisiaj
strzygą na dole
dopiero co zakwitły
a ty już
zrywasz je pełnymi
garściami łapczywa taka
zostaw trochę dla mnie
i wzrastaj
we mnie jak one
"nie" dodając do niepamięci
NADAL NIE WIESZ CO MASZ ZROBIĆ
PODA...
naprawdę staram się jak mogę za oknem obraz że hej
można malować i co? nic nie zdążyłem się jeszcze dobrze ugryźć w paluchy a już cały drżę
na tym gorącym od ciebie parapecie
a tam tylko róże goł...