człowiek wędrujący po krawędzi
bez miejsca
dwie strony medalu
i słowa jak róże
piękne aczkolwiek kłujące
deszcz kroplami snów
spływa ostatnim darem
podlewając grządki w ogródkach
serc
c...
nie masz już siły
znosić swoich własnych myśli
snami które chciały się przyśnić
a kobieta nie potrafisz bez niej
choć sam
czujesz się pewniej
ale oddałbyś życie
za nią
szedł
jak paw dumny...
połamanym prześcieradłem
pociągnęłaś mnie
ku powierzchni dziury w niebie
siłą tkwiącą w niepozorności
otworzyłaś czasoprzestrzeń
która przerosła metafizykę
wyszywasz szepty z głosu anioła
b...
jeszcze nie zamieszkam z tobą dzisiaj
ale nadejdą majowe dni
pomalowane prostym słowem
krok za krokiem
idę po niewidzialnych śladach
by ujrzeć twój blask
na kilka godzin przed świtem
jesli...
całe miasto śpi
a do ciebie tak daleko
na niebie zamieć płonących
ale tylko jedna świecisz
jeszcze mi się zdarza
sięgać po tę jasność
kiedy w głębinach poezji
topię tęsknotę
wracasz w bl...
tam gdzie wiatr usiadł w kącie
ta sama a jednak inna
przesypiasz szczęście
kiedy słońce toczy się chodnikiem
na trzeciej licząc od niego
przecież my
ty i ja spójrz
z chmur lepię dla cie...
mówisz
nasze losy potoczyłyby się inaczej
gdybyśmy poznali wcześniej
alchemię serc
a ja dorabiam skrzydła z płatków róży
by z lotu ptaka aż po horyzont
obserwować teraźniejszość
cała ta pod...
kobieto o tęczówkach
nie do końca w kolorze blue
spoglądasz na mnie
z góry
ale to ja lecę
uniesiony twoim wzrokiem
patrzysz bez mrugnięcia
ruchem jednostajnie przyśpieszonym
ale to ja
n...
kiedy życie zapisuje
na codzienne kursy umierania
wrażliwość pozostawiona sama sobie
słowa uwięzione w ciele
wyobraźnia i chęć poznania
samoświadomość
próbująca pojąć sens ewolucji
uczucia
z...
wsłuchaj się w rytm
nie zasypiaj kiedy cię pożądam
odłóż globus na inną okazję
tej nocy
ofiaruj spełnienie
po wszystkim pozwól
byśmy spoczęli
ułożeni w łyżeczkę
a dłonie nadal
będą syci...
spokojnej przystani
jesteśmy między słowami
kiedy pustostan uczuć
jest jak gadanie do deseru
niedzielna pierś z kurczaka
nie zastąpi natury
szukajmy siebie
na marginesie nocy
umierając poś...
kiedy jesteś obecna tylko połową
cały ten zgiełk sen o dłoniach
pozostaje na rozdrożu
jak sobie przypominam
na przestrzeni lustra
brakuje naszych odbić
zróbmy wszystko by uciec
z czasów wie...
kiedy na dachu weny mówisz mi
więcej niż "milcz"
ubierasz biel w jaśniejszy odcień czerni
wymijając rzeczywistość uciekam
słowami w ciszę
nie chcę męczarni przy tworzeniu wiersza
byłaś pierw...
kiedy stygnie zimna kawa
nie musisz być samotna
beze mnie jak ona
zamarzasz od środka
tylko razem
możemy wyleczyć świty z mroku
choćbyś nawet sprowadzała
na zdradzieckie manowce
zawsze pój...
z drugiej ciszy
krzyczysz taka pełna żalu
"błagam cię
nie walczmy już więcej
te ekstremalne przeżycia
wypalają nam dziurę w mózgu
nawet niedzielny rosół nie pomaga
gdzieś pomiędzy miłością...