wszędzie blisko
gdy do rana daleko
nocne miasta
gdziekolwiek pójdziesz
niepowtarzalny klimat
złych miejsc
standardy piękności wypaczone
do maksimum
z przyszłością pijanej miłości
w różowych...
stoisz tak blisko
nie rzucam kamieniem
jak nieproszony gość
tylko jestem
przechodniem do zielonego
przylądka nadziei niedaleko
po drugiej stronie
zamykam oczy
rzeka
nie umiem pływać w twoje...
nie szukaj mnie na końcu zdania
ubranego w złoty płaszcz
po przecinku
w dziurawych dżinsach
podróżuje się prawdziwiej
aby niczego nie żałować
idę w zapachy łąk
tam gdzie rosła dzika jabłoń
a...
jak ćma
po drodze do światła
w salonie o zapachu świec
popełniam samobójstwo o północy
w tobie
a ostatnio nawet sobą
cały w skrzydłach
i wcale nie chcę umierać
czerpiąc siłę
z głębokości st...
powinien być
bogaty jak Rockefeller
przystojny jak Robert Redfort
silny o tak
silny jak Pudzian
ale przy tym jakże czuły
niczym Janusz L. Wiśniewski
no i męski oczywiście
męski
jak gladiato...
twarzą do kamienia
słyszysz w oddali
tchnienie skrzydeł
zacisnęło gardło
zanim położyłaś się spać
granice snu
zacznij od początku
drżeniem spotkanych palców
policzymy piegi
na piersia...
z mgły nadeszłaś i w mgłę
obrócisz to wszystko
odejdź
patrzę na las
zanim spadną liście
oczami drzewa
czekając na swoją kolej
a ty zbierasz zioła na niedzielny
rosół zróbmy to odświętnie
le...
na łące
kiedy na kwiatach zakurzone słowa
nie sprzeciwiam się światu
potrzebuję tylko papieru
mimowolnie
nie przegapiam latawcy
podążając gdzie nie byłem
gubię oczy
taki ze mnie chłop
a j...
czujesz
chłód spowodowany brakiem
do domu wracam bezdomny
zaprzyjaźniam się z cieniem
nagie dłonie
dostrajają radio uciekam
w sen nie pomaga
sto uczuć w pustej butelce
zabrałaś mi oczy
po...
niezwykłość to matnia
po drugiej stronie mnie
preludium ciebie
nowy artyzm
gdzie przemilczenia są obecne
bardziej niż nieobecności
banał
ale jakże w szponach
aromaty telenowel to lekcja życi...
luster mało
mam dość achów i ochów
a ty patrzysz
łania odbita w załamaniach
kryształu mało
ale nie
ty nie
ciągle coś jakieś pryszcze
których nie ma
wycena skóry
nigdy przecież nie byłaś...
utytłany w soku
malinowy prosto z saturatora nie wiedziałem
że wierność to tylko formułka
łgarstwo
cisza w hałasie
spacerem po wyblakłych arrasach
z łaską kobiety sprzedającej mięso
świń baw...
sylwek
och sylwek
jak ja rozumiem
te pierdolnięcia dla niepokapu
spokoju ducha
i chociaż żeby szczupła
a ona nie
ciągle swoje
ja jebię
a raczej chciałbym
kolesie
od najlepszego do n...