naprzód!!!
idę...
ciągnąc skrzydła za sobą
mokre...obłocone
ślad w grząskiej mazi zostawiam niechcący
idę...
marzenia za soba wlokąc niespełnione
połamane latawce,zardzewiały rower,łódkę z kory,
kilka zdjęć,stary zegar
idę...
słowa niewypowiedziane taszcząc niepotrzebnie
i te powiedziane bezmyślnie,plugawiące
...dźwigam ten cały majdan ze sobą
nie wiem po co
miłość,wspomnienia konserwuję nadzieją
...ale czasami rzucam to wszystko w błoto
depcząc ze złością,klnąc
potem podnoszę...
płacząc,oczyszczam z piachu zapomnienia
a łzy spadając zmieniają się w lustra
w których widzę Ciebie...siebie
potem nagle zrywam się wystraszony
i dalej idę...
na obolałe plecy zarzucając wszystko to co mam
ciągnąc skrzydła za sobą
mokre...obłocone
ślad w grząskiej mazi zostawiam niechcący
idę...
marzenia za soba wlokąc niespełnione
połamane latawce,zardzewiały rower,łódkę z kory,
kilka zdjęć,stary zegar
idę...
słowa niewypowiedziane taszcząc niepotrzebnie
i te powiedziane bezmyślnie,plugawiące
...dźwigam ten cały majdan ze sobą
nie wiem po co
miłość,wspomnienia konserwuję nadzieją
...ale czasami rzucam to wszystko w błoto
depcząc ze złością,klnąc
potem podnoszę...
płacząc,oczyszczam z piachu zapomnienia
a łzy spadając zmieniają się w lustra
w których widzę Ciebie...siebie
potem nagle zrywam się wystraszony
i dalej idę...
na obolałe plecy zarzucając wszystko to co mam
0
0
2 odsłon