do pana św M.
rad bym gdybyś mógł
uronić szczęścia kropelkę
temu bez nóg pobiegać daj
pijakowi butelkę
staruszkom o szarych oczach
wspomnień radosnych nie żałuj
tęskniącym po nocach
ciepły dotyk ust podaruj
oczom nie widzącym
tęczę rozwiń na niebie
kożuch daj zziębniętym
samotnym daj siebie
smutnym dzieciom na podwórku
do uśmiechu daj powód
żonie co męża wygląda
jego do domu powrót
a w przychodni choremu
daj lek na ból
zagubionemu
pokaż drogę wśród pól
tej pani spod siódemki w naszym bloku
co po szpitalu ma na głowie chustkę
włosy zwiń na nowo w koku
znów blask w jej oczach zastąpi pustkę
choinki ubrane w błyskotki
postaw w każdym domu
nie zapomnij o nikim
nie żałuj nikomu
nawet tej modnisi
co złotem obłożona
złoty podaruj łańcuszek
a dla mnie...a dla mnie poproszę
o szczęścia okruszek
uronić szczęścia kropelkę
temu bez nóg pobiegać daj
pijakowi butelkę
staruszkom o szarych oczach
wspomnień radosnych nie żałuj
tęskniącym po nocach
ciepły dotyk ust podaruj
oczom nie widzącym
tęczę rozwiń na niebie
kożuch daj zziębniętym
samotnym daj siebie
smutnym dzieciom na podwórku
do uśmiechu daj powód
żonie co męża wygląda
jego do domu powrót
a w przychodni choremu
daj lek na ból
zagubionemu
pokaż drogę wśród pól
tej pani spod siódemki w naszym bloku
co po szpitalu ma na głowie chustkę
włosy zwiń na nowo w koku
znów blask w jej oczach zastąpi pustkę
choinki ubrane w błyskotki
postaw w każdym domu
nie zapomnij o nikim
nie żałuj nikomu
nawet tej modnisi
co złotem obłożona
złoty podaruj łańcuszek
a dla mnie...a dla mnie poproszę
o szczęścia okruszek
0
0
2 odsłon