krawiec mojej duszy...

całe życie bierzesz miarę, obracasz mną ,prostujesz...dobierasz materiał...sprawdzasz nici ,spoglądając na mnie znad okularów...wzrok Twój przenikliwy ale ciepły,troskliwy...uśmiechasz się pod nosem do swoich myśli...czasami wbijesz szpilkę, przywracając do porządku...masz już fason dla mnie wybrany...a ja wiem że to będzie wygodna marynarka...i będzie leżeć tak jak trzeba...i chociaż czasami krytykuję Twój warsztat... oddaję się całkowicie w Twoje ręce... dobrym jesteś krawcem...
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie