Sylvia

Sylvia



jej zachwyt tobą boleśnie schodzi z palca

przytrzaśnięty drzwiami. próbowała wtedy

osłonić cię przed lustrem tłumaczyła swoją

skórę - po jakich słowach rozlewa się krew

na fioletowo. napisała alfabet zachowań

od okna do ściany



przed nią rozległa przeszłość

ciasne powietrza i echa twoich pleców



jutro znów zrobisz jej herbaty

jakby nic się nie stało a ona

z fusów zacytuje kogoś obok
0 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie